• 22września

    Wielokrotnie zadawałem sobie pytanie o przyczynę, obserwując zawodników prezentujących wręcz mistrzowski poziom podczas treningów, a całkowicie nie radzących sobie podczas zawodów sportowych.

    Nierzadko, ci sami fighterzy, zaatakowani na ulicy, lub w innych nie sportowych sytuacjach są po prostu bezradni. Bardzo często zdarza się też tak, że całkiem przeciętny zawodnik, pozornie nie rokujący nadziei na sukcesy sportowe, podczas zawodów sportowych dostaje skrzydeł i toczy wspaniałe pojedynki. Wiele jest też przykładów sportowców prezentujących, delikatnie mówiąc “niekonwencjonalną technikę”, aby nie nazwać tego co prezentują, całkowitym jej brakiem. Pomimo tego radzą sobie w ringach wspaniale, deklasując “dobrze ułożonych” przeciwników i nierzadko sięgając nawet po tytuły mistrzów świata.

    Wiele przykładów możemy dostrzec obserwując krajową rywalizację Muay Thai, Kickboxing, K-1, MMA. Niejeden, ćwiczący ponoć niezwykle skuteczny system samoobrony Krav Maga, nie potrafi zastosować najprostszych elementów podczas realnego zagrożenia. Jak to się dzieje, że dla jednego znokautowanego zawodnika, przykre doświadczenie z tym związane jest motywacją do dalszego treningu i do rewanżu, a dla drugiego to definitywny koniec kariery sportowej? Nawet jeżeli powróci do rywalizacji, nigdy już nie odważy się zaryzykować, a w jego poczynaniach ringowych zawsze będzie widać lęk i asekuranctwo. Czytaj dalej »

  • 08września

    Całkiem niedawno na jednym z wrocławskich forów internetowych natknąłem się na ciekawą ,,pogawędkę” sympatyków sztuk i sportów walki. Zaobserwowałem, iż ostatnim czasem stało się bardzo modne reklamowanie swoich sekcji i klubów poprzez oczernianie konkurencji. Całkiem sprytne jest też zadawanie pytań o najlepszy klub w mieście, aby później odpowiedzieć sobie na nie z innego konta. Dyskusje na temat wyższości styli przeszły niemalże do tradycji. W ramach sprostowania dodam, że nie jestem zwolennikiem teoretyzowania na necie, uważam że ludzie z długim stażem treningowym, mający sport na stałe zakorzeniony w sercu, realizują się w salach treningowych i podczas zawodów.

    Wypisywanie różnych ,,mądrości” jest domeną tych, którzy spędzają wiele czasu przed komputerem obrastając obfitą tkanka tłuszczowa pokrywającą sflaczałe mięśnie.

    Całkiem nieźli są też adepci grup początkujących, którym po kilku treningach wydaje się, że opanowali wszelkie tajniki sztuk i sportów walki. Szczęście dopisało tym, którzy trafili do dobrych szkół, gdzie znający się na rzeczy trener szybko wybije im te głupoty z głowy. Pod warunkiem, że wytrzymają lub nie znudzą się do tego czasu. Czytaj dalej »